Z tego co zaobserwowałem to inżynierowie będą projektować co raz doskonalsze urządzenia pomiarowe i badawcze a dzięki nim (urządzeniom) zwariowani naukowcy będą odkrywać co raz mniejsze i mniejsze, malutkie, cipcie, drobniuteńkie... cząstki i za każdym razem będą z dumą ogłaszać, że to już ostateczna maleńkość cząstki.
Po nich pojawią się następni i ku zdumieniu całej ludzkości odkryją, że istnieją jeszcze mniejsze cząstki.
O czym będzie można przeczytać w gazecie lub dowiedzieć się od sąsiada.
Podczas eksploracji wszechświata docierać będą informacje o odkryciu końca wszechświata (ku wielkiemu ździwieniu wszystkich istot, które się o tym dowiedzą).
Chwilę później dotrą jednak sprostowania, że jednak da się więcej odkryć i wszechświat jest większy niż wcześniej zakładali naukowcy.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
Cytuj